Hodowla owczarka środkowoazjatyckiego

Ostatni dziki pies

Miłość do zwierząt towarzyszy mu od najmłodszych lat. Uważa, że najlepszym przyjacielem jakiego może mieć człowiek jest pies. buran, owczarek środkowoazjatycki, Sławomir MatwiejCzworonogami tymi zajmuje się od przeszło dziesięciu lat. Najpierw były to owczarki kaukaskie, obecnie zaś – od dłuższego już czasu – są to owczarki środkowoazjatyckie. Hodowla ta stanowi konkurencję dla najlepszych hodowli w naszym kraju, a znajduje się w Wohyniu. Jej właścicielem jest Sławomir Matwiej.
   Owczarek środkowoazjatycki to bardzo duże zwierzę. Dorosły pies osiąga na wysokość minimum 65 cm (suki są mniejsze). Nie należy jednak sugerować się tak imponującymi rozmiarami. Azjaty są psami spokojnymi i niezwykle zrównoważonymi, a jednocześnie wytrwałymi i wyjątkowo czujnymi.buran, owczarek środkowoazjatycki, Sławomir Matwiej Jeżeli zaś chodzi o kwestie związane z wyżywieniem, to mają o wiele mniejsze zapotrzebowanie w tym zakresie aniżeli chociażby dogi niemieckie. Hodowla Sławomira Matwieja liczy aktualnie dziewięć psów. Jest zarejestrowana w Związku Kynologicznym. Każdy, kto ją odwiedzi będzie pozytywnie zaskoczony – panuje tu idealny porządek, a zwierzęta mają zapewnione wyśmienite warunki. – Zawsze powtarzam, że jeśli ktoś chce kupić psa z hodowli, powinien patrzeć przede wszystkim na to, jak są trzymane zwierzęta – mówi Matwiej. – Nastawionych wyłącznie na pieniądze pseudoho-dowców niestety nie brakuje.
   Dlaczego właśnie owczarki środkowoazjatyckie? Hodowca podkreśla, że są to psy niezwykłe i bardzo specyficzne. – Stworzyła je natura – dodaje. Faktem jest, że owczarek środkowoazjatycki to jedna z najstarszych na świecie ras psów. Liczy sobie bowiem około pięciu tysięcy lat. Nie powstała w wyniku sztucznie uzyskiwanych krzyżówek. Azjaty bardzo często określane są mianem ostatnich dzikich psów. Świetnie dostosowują się do warunków, w których żyją, a potrafią znieść naprawdę wiele.buran, owczarek środkowoazjatycki, Sławomir Matwiej
   Marzeniem Sławomira Matwieja jest sprowadzenie szczeniaka z Turkmenistanu. – Hodowanie tych psów wpływa na mnie pozytywnie – mówi. Ma się czym pochwalić. Co roku pojawia się nowy miot, a od kilku już lat jego owczarki zdobywają na wystawach bardzo wysokie lokaty. Matwiej traktuje to jako najlepszy wyznacznik swojej pracy. Na wystawy jeździ o tyle często, na ile pozwa lają mu jego możliwości. Ostatnio- na początku sierpnia - uczestniczył w wystawie, która odbyła się na Litwie. Wypowiada się o niej w samych superlatywach. - Świetna organizacja, piękny teren, duży ring i ogólnie znakomita oprawa całości- opowiada. - U nas mogliby się uczyć od Litwinów pod tym względem - dorzuca. Psy oceniały sędziny będące światowymi autorytetami, jeśli chodzi o tę rasę. Każdy hodowca mógł liczyć na porady oraz uzyskanie fachowych informacji odnośnie tego, co robi dobrze, a nad czym powinien jeszcze popracować.
   Matwiej do każdego swojego psa ma indywidualne podejście.buran, owczarek środkowoazjatycki, Sławomir Matwiej Przy sprzedaży szczeniaka zawsze spisuje umowę. Zastrzega w niej sobie, że ma prawo dowiadywać się o losy swojego psiego wychowanka, a nawet odwiedzić go w jego nowym miejscu zamieszkania. Z drugiej jednak strony bierze na siebie pełną odpowiedzialność, gdyby okazało, że pies ma jakąś wadę - nie wszystko da się przewidzieć, kiedy owczarek środkowoazjatycki jest jeszcze szczeniakiem. Najczęściej pojawiającym się problem zdrowotnym u tych właśnie psów jest dys plazja. Mówiąc najogólniej, są to kłopoty ze stawem biodrowym. Brak interwencji w porę oznacza dyskwalifikację w jakichkolwiek wystawach.
   Hodowca z Wohynia podkreśla, że zajmowanie się psami to dla niego cośburan, owczarek środkowoazjatycki, Sławomir Matwiej zdecydowanie więcej niż sposób zarabiania pieniędzy- to prawdziwa pasja. Śmieje się, że materialnych profitów nie ma z tego żadnych, a do stanu, kiedy finansowo zwraca mu się za wy-jazdy na wystawy oraz codzienne utrzymanie owczarków ma jeszcze bardzo daleko. - To, co sprawia mi największą satysfakcję to zachowanie psów wobec mnie – mówi. Nie kryje również wzruszenia, kiedy dostaje maile od osób, którym sprzedał psy i które piszą do niego, aby mu podziękować za tak wspaniałego czworonoga. Z wieloma takimi osobami utrzymuje regularny kontakt. Jest do swoich zwierząt bardzo przywiązany i stara się wszystkie traktować w jednakowy sposób. Wyraża przekonanie, że osoba zamierzająca hodować psy powinna posiadać odpowiednie predyspozycje. Nie każdy się do tego nadaje. To właśnie od człowieka w głównej mierze zależy to, w jaki sposób zostanie ukształtowany charakter zwierzęcia. – Ludzie spośród innych istot wyróżniają się tym, że mają rozum i wolę – reasumuje Sławomir Matwiej. – Inna sprawa to taka, że nie zawsze wykorzystują je we właściwy sposób.

©2009 Robert Głodek